Warszawa

WYCIECZKA DO WARSZAWY


W dniach 6-8 czerwca b.r. uczniowie PSP w Myślicach wybrali się na wycieczkę do Warszawy. Po kilku godzinnej podróży dotarliśmy na miejsce i od razu zaczęliśmy zwiedzanie stolicy. Pierwsze kroki skierowaliśmy na Stare Miasto, gdzie zobaczyliśmy m.in. Plac Zamkowy i Kolumnę Zygmunta, a następnie spacerując bulwarem nad Wisłą doszliśmy do Biblioteki UW, na dachu której znajdował się ogród botaniczny.



Potem przyszła kolej na Zamek Królewski, którego zwiedzanie odbywało się w sprzęcie audio. Pierwszy dzień wycieczki zakończył się obiadokolacją i zakwaterowaniem w Dream Hostel. Drugi dzień rozpoczęliśmy od śniadania i zwiedzania Łazienek Królewskich. Byliśmy też pod Belwederem i w Ogrodach w Wilanowie. W przerwie między oglądaniem Pałacu na Wodzie w Łazienkach i przejazdem metrem posililiśmy się w McDonaldsie. Ostatni dzień spędziliśmy na Stadionie Narodowym i w Pałacu Kultury i Nauki. Przed godziną 18:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Wycieczka okazała się wspaniałym i ciekawym doświadczeniem. Wszyscy wrócili trochę ,,umęczeni’’, ale zadowoleni i pełni wrażeń. Mamy nadzieję na więcej tego typu wyjazdów.


 

 Opracowała: Izabela Abramczyk, kl. V

 

A PONIŻEJ

RELACJA BARTOSZA KARWOWSKIEGO:

Niedawno w naszej szkole odbyła się wycieczka do Warszawy gdzie mieliśmy okazję pozwiedzać naszą stolicę oraz dowiedzieć się czegoś o jej historii. dostałem zadanie opisać nasz wyjazd, więc zacznę od tego, że mi osobiście podobał się i pewnie będę wspominać go miło przez dużo czasu

Na początek (nie licząc męczącej podróży autobusem)czekało nas wyzwanie przejścia Starego Miasta gdzie mogliśmy zobaczyć m.in. Plac Zamkowy wraz z Kolumną Zygmunta i Zamkiem królewskim, słynny Pomnik Syrenki, Krakowskie Przedmieście, Grób Nieznanego Żołnieża, następnie przeszliśmy do Parku Fontann, spacer wzdłuż Wisły oraz zwiedzanie ogrodu botanicznego na dachu Biblioteki UW. Po DŁUGIM spacerze mogliśmy odpocząć w Hostelu Dream, co dla niektórych było największą atrakcją wycieczki.

Po pierwszej nocy zjedliśmy śniadanie i dzielnie ruszyliśmy w dalszą część wyprawy by odwiedzić Łazienki Królewskie gdzie napotkaliśmy osobliwą parę pawi które nie robiły sobie z nas niczego i dały się spokojnie sfotografować. mieliśmy też okazję wejść do pałacu który jednocześnie był muzeum wyposażonym  w pełny ekwipunek obrazów, rzeźb i innych antyków. Po zwiedzeniu Łazienek udaliśmy się do Pałacu w Wilanowie który cały był pokryty żeźbami i otoczony pięknym ogrodem w którym byliśmy. Po dłógim wyczerpującym dniu wróciliśmy do hostelu i po krótkim odpoczynku pojawił się gość specjalny którym była pani aktorka (przepraszam, zapomniałem imienia) chyba z ''Pierwszej miłosci''. Podziwiam wspaniałą grę aktorską nauczycieli którzy upierali się, że nie wiedzą nic na ten temat. Po zupełnie niespodziewanej wizycie poszliśmy na Stare Miasto, podzieliliśmy się na grupy i o wyznaczonej godzinie mieliśmy spotkać się pod Kolumną Zygmunta. zaczepił nas młody chłopak z miską w zębach i tabliczką z napisem: "zbieram pieniądze dla chorej matki, mam pięciorga rodzeństwa i proszę o litość". Wywnioskowałem, że nie umiał czytać bo tablicę trzymał do góry spodem, ale może to dlatego, że patrzył się tylko na ilość monet w rękach jego ofiar. Ale to tak na marginesie. Czas się skończył, poszliśmy do hostelu. Mimo braku sił większość wycieczkowiczów urządzało sobie imprezy tak chuczne, że w niektórych przypadkach potrzebna była interwencja nauczycieli.

Zaczął się nowy dzień a ja wraz z kolegami z pokoju zaspaliśmy o godzinę więc nie było czasu na pogadanki i z kopyta umyliśmy się, ubraliśmy, i zameldowaliśmy u nauczycieli którzy nie wiedzieli gdzie byliśmy. Ten dzień pełen był przejażdżek autobusami i metrem. Podczas pierwszej podróży metrem na jednym korytażu spotkałem tego samego chłopaka co dzień wcześniej, ale tym razem bez swojej tabliczki, ale z mamusią w pełni zdrowia oraz z jego dwoma siosrtrami. Jego historia mogłaby być poruszająca, ale porusza tylko uczycie złości, że byłem tak naiwny i PRAWIE uwieżyłem w jego okropną historię. Pierwszym właściwym przystankiem był Stadion Narodowy który swoimi rozmiarami zadziwił wszystkich, nawet moich zaspanych kolegów z pokoju. Mieliśmy okazję wejść do środka ale mój pech dał się we znaki drugi raz i bramka zatrzasnęła się mi tuż przed nosem i musiałem szukać innego wejścia. Nie mogliśmy wejść na trawę ale podziwialiśmy stadion z najwyższego punktu na który można było wejść. Po opuszczeniu stadionu udaliśmy się do Pałacu Kultury gdzie wjechaliśmy windą na sam szczyt i mogliśmy zobaczyć wszystkie atrakcje które nas spotkały z lotu ptaka. Po tym romantycznym zakończeniu przygody weszliśmy do autobusu i na dobre pożegnaliśmy się z Warszawą.

 

Gdyby ktoś jakimś cudem dostrzegł błąd proszę go nie dostrzegać.


Dzisiaj jest: Niedziela
21 Października 2018
Imieniny obchodzą
Bernard, Celina, Dobromił, Elżbieta,
Hilary, Klemencja, Pelagia, Pelagiusz,
Urszula, Wszebora

Do końca roku zostało 72 dni.
Zodiak: Waga